Rok 2005

Rozpoczęliśmy akcją „Miłość i zdrowie czyli biegaj z psem”. Przez 3 miesiące co weekend odbywało się spotkanie miłośników psów w różnych częściach (parkach) Łodzi. Lekarze weterynarii – udzielali porad lekarskich. Fryzjerzy proponowali nowe modne fryzury, producenci zabawek swoje wyroby. Nawiązały się przyjaźnie… nie tylko wśród zwierząt

Szukaliśmy wiosny z LOTTO, niestety nie udało się ale szybka i bezpieczna trasa, słoneczna pogoda oraz nagrody w konkursie wiedzy o Lotto spowodowały udany weekend dla 14-3 osobowych załóg

Zawsze nadrzędnym celem było i jest bezpieczeństwo uczestników. Grupa zawsze była ubezpieczona a raz w miesiącu Policjanci lub strażnicy ze Straży Miejskiej przypominali o zasadach bezpiecznego poruszania się po łódzkich drogach. Tu wspólnie z PTTK- spotkanie w Ośrodku GOS w Wiśniowej Górze

Przed Galerią Łódzką zorganizowaliśmy jeden z pierwszych (jeśli nie pierwszy) turniej piłki plażowej w Łodzi. 15 ton piasku, słupki, siatka, sędziowie i od 9 do 18 w sobotę i niedzielę łodzianie próbowali swoich sił w „plażówce”. Frekwencja przekroczyła nasze przypuszczenia- kibice mówili że było więcej kibiców niż klientów w… Galerii Łódzkiej.

Przez kolejne 4 weekendy w maju i czerwcu 2005 r. zorganizowaliśmy Ligę Magnum. Startowaliśmy w Łagiewnikach zdj1 na górze Kamińsk zdj.2 a dwa etapy rozegrano w Wiśniowej Górze i okolicach zdj.3 UWAGA: startowało 326 zawodników w 4 kategoriach wiekowych a główną nagrodę- rower- wręczył Mieczysław Nowicki zdj.4

Pierwsze obchody Światowego Dnia Leworęcznych w dniu 13 sierpnia 2005r. odbyły się w Łodzi (do południa) i później w Wiśniowej Górze. Liczne konkursy z nagrodami były uhonorowaniem tego dnia. Na uwagę zasługuje wyjątkowo liczna ilość uczestników. Rozegrano też turniej tenisa stołowego na mini stole zdj 3 oczywiście zawodnicy… leworęczni.

W dniu Odzyskania Niepodległości ze Starego Rynku wystartowała 96 osobowa grupa zawodników aby w ten sposób uczcić nasze narodowe święto. Proszę zauważyć liczną grupę kibiców

Wzorem zlotu Krystyn w restauracji DUBROWNIK spotkały się łódzkie Katarzyny. Frekwencja nie była imponująca ale „liczy się jakość a nie ilość”